Niekiedy czuję się, jak zerwana z rusztowania reklama producenta materaców, którą mijałam wczoraj wracając z pracy. Widać część numeru, ale to nie wystarczy by zadzwonić. Jestem jak połowa numeru. Zużyłam się, spadam z rusztowania. Jeszcze parę ulew i podmuchów wiatru, a runę na ziemię. To się chyba nazywa starzenie, a ja najwyraźniej przechodzę jakiś kryzys z tym związany. Dzisiaj wrócę do domu inna drogą.
Komentarze
Prześlij komentarz